niedziela, 30 czerwca 2013

Dead Man's Bones - czyli, jak w czymś musi być zawarte emocjonalne piękno, aby poruszyło moją wrażliwość..




Komercyjna pogoń za byciem cool  oraz sexy, często przyćmiewa głębiej osadzone aspekty w gatunkach muzycznych.
Wydana w 2009 roku płyta ( oczywiście przespałam ten moment, tkwiąc w letargu, jeszcze do niedawna) - na szczęście w porę się obudziłam..
Teksty oscylują pomiędzy sennymi koszmarami, zombie a miłością (niby makabreska , ale..) - ubrane w dźwięki znakomicie skrojonych na miarę instrumentów, dopełnionych poprzez klaskanie,bębny i chór dziecięcy.
Utwory takie jak: "In The Room Where You Sleep", "Lose Your Soul", "Buried In Water", " My Body's A Zombie For You" czy "Flowers Grow Up Of My Grave" wkręcają się jak świder i nie zamierzają puścić.
Warto też wspomnieć o " Name In Stone " - którego zabrakło na krążku.
W dobie płytkich tekstów o niczym, komputerowo zmienianych głosach, publice zachwycającej się byle dudnieniem, o którym jutro nikt nie pamięta - każdy z utworów na płycie Dead Man's Bones lśni jak diament wśród wszechogarniającej tandety.
 Brzmienie DMB idealnie wpisuje się w mój ulubiony styl retro.
Będę do niej wracać często, gdyż takie melodie nigdy się nie nudzą - cały czas zachwycają..

2 komentarze:

  1. Zdecydowanie z przyjemnością poznam twórczość i wymienione przez Ciebie utwory! Pozdrawiam :-*

    OdpowiedzUsuń

Wyraź swoją negację/ opinię/ frustrację ^_^