sobota, 22 listopada 2014

(18+) Osiodłany jeniec..? Weź mnie.. czyli w łóżku z Kennedy ^ ^





Ostentacyjny tytuł wpisu, jest nawiązaniem do malatury make-up'u Kennedy Roller Girls - My Scene.
Jej usta i zmysłowe spojrzenie i moje nasycone erotyzmem fantazje (praktykowane) - to raczej, niebezpieczna mieszanka.. . .myśli przeniesionych w tekst tegoż wpisu.. Chociaż, nie do końca.



Niestety, ale kiedy dawno temu, pierwszy raz zobaczyłam, tę wersję Kennedy, wyłącznie w ten niemoralny sposób mi się skojarzyła.

I choć korciło mnie by ją sobie kupić, to ciągle odwlekałam ten moment.. no ale.. musiał  w końcu nadejść. ^ ^



Anielski blond, czerwona szminka, spojrzenie spod przymrużonych powiek, czy to Marilyn z 1952 w słynnej różowej, syreniej  sukience (która na moim plakacie nie wiedzieć czemu - jest czerwona!), a może oszałamiająco-debiutująca Britney i "Baby One More Time" (1999)? Hmm..

Jednak wolę Brit z ery In The Zone (2003) i trasy Onyx Hotel (2004)

Jej'', ciało, którego oglądania w  niemal-negliżu wciąż mało i mało.. 
Och Marilyn..
Och Britney..
"Gdzie są wszystkie dziewczęta, które kiedyś tak bardzo.."
Nie ma i nie będzie.





Wracając do Kennedy, kupiłam ją po okazyjnej cenie, wraz z oryginalną spódniczką, kurteczką, topem, opaską-daszkiem,odtwarzaczem muzyki, i ochraniaczami.
Jako iż część garderoby z pewnością mi wiele razy posłuży do sesji, tak inne dodatki są mi absolutnie zbędne i niepotrzebne.



Piękno tej lalki, jest tak idealne, że nie mogłoby istnieć w realnej, ludzkiej osobie.

Zamierzam złagodzić ten jej frywolny wizerunek..  wbiję ją, w romantyczną słodycz. Och.

Szukałam czegoś pomiędzy - klasyczną, słodką barbie a niby "upiorną", cudną Operettą MH i właśnie padło na poczciwe, konsekwentnie jak dotąd pomijane przeze mnie My Scene.

Pewne jest, że na Kennedy się nie skończy.. O Mon Dieu.. Hipnotyzujące spojrzenie..



Postawiona na półce, ma w sobie coś magnetycznego, wszystkie inne zbladły - Znów  jestem zauroczona.. 

11 komentarzy:

  1. Usta ma faktycznie niezwykle zmysłowe :) Śliczna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby usta których w rzeczywistości nie trawię, ale jej wybaczam wszystko..

      Usuń
  2. My Scene to bardzo fotogeniczne lalki : ) Twoja Kennedy też obłędnie się prezentuje.
    Mam kilka na sprzedaż, więc jak byś chciała to napiszę do Ciebie na pv.

    OdpowiedzUsuń
  3. Urok to ona ma :) trzeba przyznać :)
    Pięknie ją przedstawiłaś :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie ^ ^ i również serdecznie pozdrawiam : )

      Usuń
  4. ha, w końcu Ktoś bez ogródek to napisał -
    One są wręcz rozkoszne, zmysłowe aż do
    granic wytrzymałości - i dlatego tak ich
    pragniemy - w swej kolekcji również <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki : ) ^ ^
      Obecnie choruję na MS, do tego stopnia że aż śnią mi się po nocach - co jest ewenementem, bo jak do tej pory - żadne lalki mi się jeszcze nie śniły.. :P

      Usuń
    2. ha, świetnie to rozumiem, choć w nocy mnie nie niepokoją
      swą nieobecnością - śnię o lalach na jawie - trzy marzenia
      lalkowe zrealizowane, więc jestem przeszczęśliwa, kolejna
      trójka spokojnie czeka a ja ciułam te złotówki nań...

      Usuń
  5. Przesliczna ta scenka :) A usta ma boskie ;) Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń

Wyraź swoją negację/ opinię/ frustrację ^_^