środa, 22 kwietnia 2015

(♪)Protège-moi, de mes desirs..



Przygotowując wianek, dla Coraline,



.. na mini sesję załapała się Operetta /











































Kończąc tę zasłonę dymną rzeczywistości... .. dwie, upolowane, cena za jedną 99gr . . .






Do następnego wpisu >^.^<

17 komentarzy:

  1. O matko, od czego zacząć. Prawdziwa uczta dla ciała i dla duszy. Będę marzyła o gruszkowym ciachu. Uwielbiam też gruszkową Jogobellę. Różyczki w wianuszku prześliczne, a z lalek skusiłabym się na ostatnią. Miłego weekendu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bardzo mi miło. Wzajemnie >^.^<

      Usuń
  2. jestem zachwycona widokiem rozpościerającym się zza okien Twych...
    sama jestem ostrożna w zasłanianiu sobie nieba - był czas, gdy tylko
    bezkresna dal chmurzanych pagórków stanowił ozdobę mych ram...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magnolię, jak już dawno temu wspominałam w jakimś wpisie, przed laty posadziła moja mama, i dzięki niej, mam tak zachwycający widok..
      W tym roku, magnolia nr. 3 wypuściła 2 kwiaty! Kolejna radość :D

      Usuń
  3. A ja po raz kolejny napiszę, że masz cudną Operettę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! .
      Moje trzy Operetty (umiejscowione obecnie na witrynie mojej skromnej biblioteczki),
      Picture Day/ Dance Class i Roller Maze.
      Jednak do PD nadal żywię słabość, jak mało do której.. ach no tak.. Coraline i Kennedy..

      Usuń
  4. Piękna kreacja Operetty i ciasto gruszkowe najbardziej zapadły mi w pamięć:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, sukienki tworzą cały klimat! >^.^<
      Dziękuję za wizytę.

      Usuń
  5. hello,ciao...great blog,you're such a great Artist! Your Operetta photos are so craitve...so artistic!...also the photos of flowers are marvellous...cheers!
    greetings

    OdpowiedzUsuń
  6. Jstes cudowną Osobą zczytalam sie w Twoich postach ..a te smakołyki narobiły mi tylko smaku na cos slodkiego ,,,pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej...>^.^<,
      dziękuję kochana, za tak miłe słowa i za wizytę na moim blogu : )
      Pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie.

      Usuń
  7. Przepiękne fotki ..jak nastrojowo,cudownie ..rozmarzyłam sie jestes Mistrzynią ... !:-) Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakże piękna ciemnoskóra laleczka! Cóż za znalezisko! A Operettę mam taką samą. Nie wiem dlaczego właściwie ją kupiłam (chyba skusiła mnie bardzo obniżona cena i byłam jej ciekawa). Do tej pory specjalnie za nią nie przepadałam, ale... NO WŁAŚNIE! Powiem szczerze, że na Twoich fotkach (przepraszam, że prosto z mostu piszę na "Ty") Operetta wygląda wspaniale! Jak nie ta sama lalka... Nie wiem, jak to wytłumaczyć, ale nagle spojrzałam na nią z nowej perspektywy i zaczynam ją coraz bardziej lubić :)) A wszystko dzięki Twoim fotkom :) Powinnaś pracować w agencji reklamowej ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Owa piękna laleczka to Cali Girl Christie http://porcelandia.blogspot.com/2015/04/cali-girl-christie-2004.html

    Bardzo mi miło, że zdjęcia się podobają :)
    Co do Operetty, wspaniale, że odnalazłaś w niej to "coś"!
    Czasem wystarczy jakiś drobiazg, aby wydobyć z lalki zupełnie coś innego, odkryć ją z nowej strony.\
    Dziękuję i pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń

Wyraź swoją negację/ opinię/ frustrację ^_^