poniedziałek, 22 czerwca 2015

TISANE - Balsam do ust



Składniki aktywne:
Wosk pszczeli, ekstrakt z liści melisy, ziela jeżówki purpurowej i nasion ostropestu, miód pszczeli, olej rycynowy, olej z owoców oliwki, witamina E.




Do sięgnięcia po balsam Tisane, zdecydowałam się.. po pierwsze ze względu na waniliowy zapach, choć jest jakby w połączeniu z rumiankiem, tak się składa że lubię i rumianek, więc absolutnie mi to nie przeszkadza. :D
Konsystencja zwarta, aplikacja paluszkiem może przeszkadzać, ale jest też wersja w pomadce.

Moje usta niestety są bardzo wrażliwe i nadzwyczaj podatne na wszelkie zmiany atmosferyczne, spadki i wzrosty temperatur.. Miałam już tego dość..
Tisane to mały, naturalny czarodziej - usta po nałożeniu niewielkiej warstwy balsamu, stają się bosko gładkie! Nie pękają, delikatna skóra ust jest odżywiona i w końcu odczułam komfort..
Zadziwiające i zbawienne działanie, jako iż jestem na bakier z kosmetykami, jednak Tisane prawdopodobnie na stałe zagości na mojej półeczce.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wyraź swoją negację/ opinię/ frustrację ^_^