Casta Fierce
Córka mitologicznej Kirke
Gdy pojawiła się u mnie kilka wpisów wcześniej opisywana czarownica, przypomniałam sobie o modelu MH Casty, który na początku, gdy ją zobaczyłam, wcale mnie nie zachwycił, ani nie wzbudził żadnych innych odczuć względem jej wykonania, była mi po prostu obojętna..
Do tego ten jej zielony odcień, jakim jest pokryta ".., nie mam nic do zielonego, uwielbiam naturę, liście, trawę.., ale lalki o skórze zielonym nieco mnie odstręczały.. Na szczęście przeszło i..
..Z czasem.., postanowiłam, że muszę ją zdobyć do swej kolekcji, jako iż doskonale wpasuje się do działu (powoli się tworzy) lalek potwornych - (jaki Czarownica zapoczątkowała ), choć, już wcale ją za takową nie uważam... ;)
Przekonała mnie jej piękna połyskująca!, ale w stonowanych barwach suknia i nietuzinkowe dodatki.
Urzekły i wciąż to czynią jej wspaniałe, długie kruczoczarne włosy z pasemkami w tej samej co suknia barwie;)
Casta jest pierwszą zrealizowaną w tym roku lalką, z długiej listy moich "wymarzonych".
I póki co, będzie sobie stała w pudełku, nienaruszonym.., wiem, wiem, nie ma to jak: cudne przeżycia po wyjęciu/odpakowaniu nowej lalki, ale tak sobie postanowiłam i już.Kropka. ;D
Spokojnie, kolejną wyjmę i szczegółowo opiszę i przedstawię.
To by było na tyle. Do następnych wpisów. Dziękuję za Wasze wizyty i komentarze. Pozdrawiam :)