Pokazywanie postów oznaczonych etykietą yankee candle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą yankee candle. Pokaż wszystkie posty

środa, 2 stycznia 2019

Yankee Candle - A Calm & Quiet Place








Drzewo cedrowe, jaśmin, paczula, drzewo sandałowe.

Aromat, który trudno  jednoznacznie określić.
 Znalazłam opinie iż jest gryzący, co bardziej pasowałoby do Coconut Splash..

W tej wersji YC, jest wszystko to czego szukam i czego pragnę.., a więc delikatne perfumeryjne akordy, świeżość i elegancja, ciepło wiosennego poranka niesiona kwiatową nutą.
 Po prostu cisza i spokój..



Ocena: 9/10
Czy kupiłabym ponownie: Tak 

wtorek, 1 stycznia 2019

Yankee Candle /Sun-Drenched Apricot Rose



Sun-Drenched Apricot Rose
Delikatne, wonne płatki - morelowej róży..


 Fresh Cut Roses, oraz ten (S-DAR) są u mnie na równi, jeśli chodzi o różane aromaty.
Dzięki niemu, zdecydowałam się na czystą owocową wersję YC.., (Summer peach)?

Jest przecudny, bardzo delikatny- znów należy poświęcić mu dłuższą chwilę.
Aromat jest słodko-owocowy, wyjątkowo kobiecy.
Nie duszący, kremowo-perfumeryjny..


Ocena: 8/10
Czy kupiłabym ponownie: Tak


 

niedziela, 25 listopada 2018

Yankee Candle - Coconut Splash








Kokos, melon, mango, woda kokosowa, drewno sandałowe, wanilia, mleczko kokosowe..

W aromacie Coconut Splash, prym wiedzie woda kokosowa, która już na sucho, jest bardzo wyraźnie wyczuwalna.
Owoce jak i delikatna wanilia - świetnie uzupełniają kompozycję i nadają jej lekkości. 

Interesująca odmiana, po jednym z moich ulubieńców Black 
Coconut.




Ocena: 8/10
 czy kupiłabym ponownie: Tak

wtorek, 13 listopada 2018

Yankee Candle - Cafe Al Fresco




Kawa, cynamon, karmel


Uwielbiam aromat świeżej, mocno słodkiej kawy, a ta wersja YC - taka właśnie jest..

Wosk testuję od dwóch miesięcy, zużycie już prawie na wyczerpaniu..
 
Wyczuwam w tym  interesującym zapachu, nutkę mojej ulubionej wanilii, może kojarzyć się z maślanymi ciastkami, do przesady słodkim cappuccino albo ciastem śmietanowo-kawowym..

Siła zapachu - Bardzo mocna (Uwielbiam!).

Ocena: 9/10
 Czy kupiłabym ponownie: Tak

niedziela, 8 listopada 2015

Vanilla Bourbon - Yankee Candle




Vanilla Bourbon
Burbon, krem i wanilia..

Aromat Yankee Candle Vanilla Bourbon - skradł moje zmysły!

Jest słodki, ale co bardzo istotne nie przytłacza ową słodyczą..
Smakowicie czekoladowo - karmelowo - kremowy.
 Nuty burbona, są wyraźnie wyczuwalne po dłuższym paleniu.
A kusząca wanilia jest idealnym zwieńczeniem tegoż niesamowitego aromatu.

Czuję, że  moja natychmiastowa fascynacja aromatem VB, przerodzi się w trwałe uczucie.


Ocena: 9/10
Czy kupiłabym ponownie: Tak 

czwartek, 2 października 2014

- Midsummer's Night - Yankee Candle - Czysty Seks -



Ostra mieszanka paczuli, piżma, szałwii oraz mahoniowej wody kolońskiej.

Zapach o którym zapomniałam napisać. . 0.o
Czy przez to, że był mało interesujący ? Hmm, wręcz przeciwnie.

Woski od jakiegoś czasu poszły w zapomnienie, ten akurat ostatnio mi wpadł w ręce, a na blogu ni jednego słówka o nim.
Czas to nadrobić.
Jednak nie używany zbyt często, a dlaczego - zaraz postaram się wyjaśnić.




Porównując opinie na jego temat, iż tak powinny pachnieć męskie perfumy, oraz to że kojarzy się z seksem są bardzo trafne. Oj bardzo.
(Przyznaję, że podchodziłam do niego z rezerwą, uwodził mnie powoli - ale jakże skutecznie ..).
Już samo zaciągnięcie się na sucho, wyzwala we mnie dzikie żądze..
Czując go ma się ochotę odpłynąć, w silnych męskich ramionach, a następnie w nich zasypiać i budzić się..
Zapach od którego można się uzależnić. .
Jest bardzo intensywny, dlatego nie należy przesadzać z jego paleniem, gdyż może przytłoczyć a nawet być duszący.
Ale ja osobiście to lubię. I to jak. ^ ^
Zapach dominacji. .
Uwielbiam, ale używam sporadycznie..
Midsummer's Night  - to nie chwilowe zauroczenie, ale długa fascynacja.



Ocena: 8/10

Czy kupiłabym ponownie: Tak ^ ^




Aktualizacja:
Połączenie Midsummer's Night i Black Coconut - to dla mnie mix aromatów łączący w sobie przekraczanie granic wyzwolenia i jednocześnie odczuwania błogiego bezpieczeństwa i spokoju.

Arcymistrzowska kompozycja "zaufania i perwersji". :P  Hmm..











niedziela, 15 grudnia 2013

Sparkling Lemon - Yankee Candle




Cytryna z dodatkiem limonki oraz pomarańczy.


Typowo letni aromat, kojarzący się z beztroskim dzieciństwem i piciem oranżady ;)

Zapach średni jeśli chodzi o siłę oddziaływania, jak i odbiór..

Niestety u mnie się nie sprawdził w swojej oryginalnej postaci, więc kilka tygodni temu podczas testów, postanowiłam zabawić się w alchemika i wymieszałam Sparkling Lemon z French Lavender - co dało w rezultacie całkiem znośny orzeźwiający zapach ;)



Ocena: 4/10
 Czy kupiłabym ponownie: Nie



niedziela, 25 sierpnia 2013

Fluffy Towels - Yankee Candle



Zapach świeżo wypranych ręczników.
Wyczuwalne nuty zapachowe:
jabłko, cytryna, lilia i lawenda.


Fluffy Towels przypadł mi bardziej do gustu, niż Soft Blanket.
Mimo iż mam uczulenie na tego typu aromaty (proszkowe) - ten jestem w stanie znieść.

Nadaje się doskonale po wielkim sprzątaniu i uprzednim wywietrzeniu mieszkania (w celu neutralizacji zapachu płynów użytych do czyszczenia).

Nie jest ostry, ani zbyt intensywny - przez co jestem z niego zadowolona.



Ocena: 7/10
 Czy kupiłabym ponownie: Tak
...

sobota, 13 lipca 2013

Paradise Spice - Yankee Candle



Banany, pomarańcze, anyż i wanilia.

Paradise Spice - kolejny zapach który sprostał moim wymaganiom :)

Banany dominują w tym zapachu - pozostałe składniki sukcesywnie przedzierają się i co jakiś czas można je poczuć..

Aromat bardzo orientalny - prawdopodobnie ze względu na anyż - który tutaj nie przeszkadza mi, tak jak w Warm Spice.

Mało słodki, średnio intensywny, nie duszący.

Zastanawia mnie, czy gdyby nie zawierał wanilii - też by mi się podobał. Prawdopodobnie to ona (wanilia)  sprawia, iż Paradise Spice zapunktowało w moim rankingu.


Ocena: 8/10
                                                               Czy kupiłabym ponownie: Tak

środa, 10 lipca 2013

Sweet Strawberry - Yankee Candle



Truskawki posypane cukrem.

Podobno owoców nie powinno się dosładzać.. ale jeśli chodzi o zapach tej tarty - poezja.
(może nie tak-uroczo słodka jak Vanilla Cupcake, i nie tak-rozczarowująca jak Strawberry Buttercream) ..
.. ale w duecie z tą drugą - całkiem można znieść.

Sweet strawberry - aromat słodki, bardzo owocowy, czysty i delikatny.
Jest to pierwszy z owocowych zapachów - który bardzo mi się podoba.
Cudnie oddany zapach truskawek.


Ocena: 9/10
                                                               Czy kupiłabym ponownie: Tak

środa, 3 lipca 2013

Black Coconut - Yankee Candle



Dzika wyspa, drzewo cedrowe, kokosy i kwiaty...

Nie jest to typowo kokosowy zapach - przez co, jak na razie nie mogę się do niego przekonać.

Lekko duszący, tajemniczy, delikatnie wyczuwalna słodycz.

Nie podoba mi się drzewo cedrowe zawarte w tym woskumimo to aromat z pewnością ma swoich zwolenników.

Ocena: 8 /10
                                                                    Czy kupiłabym ponownie: TAK



Aktualizacja:{ 
Wcześniejsza ocena była niższa, a moja odpowiedź czy kupiłabym ponownie brzmiała Nie.
Co się zmieniło ?
Do każdego zapachu, jeśli jest w miarę znośny - można się przyzwyczaić.

 

poniedziałek, 24 czerwca 2013

Vanilla Cupcake - Yankee Candle - Czyli wiem, że mnie pragniesz :D



Kremowy aromat babeczek waniliowych.

Zapach wanilii to coś cudownego, mimo iż nie lubiłam się z nim kilka lat temu - to wraz z tą tartaletką - powrócił ze zdwojoną siłą - jak wspomnienie, jak jakiś sen o pierwszym uczuciu.

Zapach kojarzy mi się z dwoma rodzajami babeczek.

Pierwsze - to smak z dzieciństwa, ulubione babeczki autorstwa cioci Krystyny - ich smak był pierwszej klasy.

Drugie - znalazłam takie smaki, w klasztornej ciastkarni w moim mieście.
(Niestety ostatnio straciły na jakości, i nie są już tak dobre jak kiedyś) Smutek, Żal.. :(

Co do zapachu Vanilla cupcake:

- Intensywny, 
                                - Słodki, lecz przełamany nutką cytryny.  


Trafiła mi się ,wyjątkowo krucha tarta, przez co użyłam już niemal połowę.




Ocena: 10 /10
                                                                   Czy kupiłabym ponownie: Tak







czwartek, 20 czerwca 2013

Garden Sweet Pea - Yankee Candle



Aromat słodkiego groszku, gruszki, brzoskwini, drzewa różanego oraz frezji.
Ma przypominać delikatne, słodkie, kwiatowe perfumy.


Zapach miał być delikatny, ale moim zadaniem jest dość intensywny, mimo to, w miarę  przyjemny dla nosa :)

Wyraźnie wyczuwam różę oraz frezję.

Zaliczam go raczej do łazienkowych, gdyż nie zniosła bym go dłużej niż 3 godziny.
( Jak na początku uważałam, tak obecnie zmieniam zdanie..
Obecnie Garden Sweet Pea, mogłabym odpalać bezustannie i rozkoszować się jego aromatem).
 

 


Ocena:  9/10
Czy kupiłabym ponownie: Tak

wtorek, 18 czerwca 2013

Midnight Jasmine - Yankee Candle




Kwiatowy zapach jaśminu z dodatkiem czarującego wiciokrzewu, mandarynek i kwiatów neroli.

Jako, iż mam w ogrodzie okazały krzew jaśminu (a właściwie jaśminowca wonnego), oraz pachnącego wiciokrzewu - bardzo obawiałam się tego aromatu.


(Jaśmin) Jaśminowiec wonny - krzew którego zapach znam od dziecka.
Na dzisiejszy dzień jest w pełni kwitnienia, cały obsypany bielą kwiatów.
Wieczorem uaktywnia się piękny zapach, wyczuwalny w najdalszych nawet zakątkach ogrodu.


Wiciokrzew jest u mnie od kilku lat - skusił mnie jego zapach - mocny i wyrazisty.
Wykorzystywany jest m.in. do perfum.

Wracając do wosku - gdzie w składzie mamy jeszcze: mandarynkę i kwiaty neroli.

Zapach mnie zauroczył - nie jest sztuczny, mocno kwiatowy.
Jaśmin jest motywem przewodnim aromatu, lecz słodki zapach wiciokrzewu doskonale uzupełnia drugi plan :)

Zachowam go sobie na jesienne wieczory .

Aktualizacja:
Jednak zauroczenia to tylko zauroczenia.. są krótkie i nie trwałe..
Midnight Jasmine po prostu mi się znudził.. W sumie szkoda, bo oczarowanie nim było piorunujące, jednak równie piorunująco mnie przytłoczył, zmęczył i jakoś nie mam ochoty do niego wracać. Może kiedyś..

Ocena:  4/10
Czy kupiłabym ponownie: Nie..


poniedziałek, 17 czerwca 2013

Beach Wood - Yankee Candle



Zapach wetiweru, soli morskiej i drewna.

Tealight'a dostałam  gratis przy pierwszym zamówieniu w Candle Room.



Zapach  całkowicie nie w moim guście, kojarzy mi się z facetem, ale niezbyt eleganckim.. :/

Aromat raczej łazienkowy, gdzie indziej mi nie pasuje.


 Nie lubię tego typu zapachów i jest to kolejny, którego absolutnie nie dopiszę do listy moich ulubionych..

Ocena: 2/10
Czy kupiłabym : Nie

wtorek, 11 czerwca 2013

Camomile Tea - Yankee Candle





Herbata rumiankowa doprawiona słodkim miodem oraz świeżym sokiem z cytryny.

Aromat piękny - uspokajający, delikatny, bardzo relaksujący.

Za każdym odpaleniem wosku, na pierwszy plan wysuwają się akordy miodu.
Cudownie oddany efekt zapachu.

Nie wyczuwam w nim, nic z typowej ziołowej herbatki.

Lekka słodycz aromatu sprawia iż Camomile Tea - znajdzie się w pierwszej dziesiątce moich ulubieńców zapachowych - zaraz po bardzo słodkim  Red Velvet..


Ocena:  9/10
Czy kupiłabym ponownie: Tak

czwartek, 4 kwietnia 2013

Red Velvet - Yankee Candle / W świecie yankee candle...

Red Velvet - czyli ciastko z lukrem z dodatkiem brązowego cukru.


Przygoda z woskami Yankee Candle rozpoczęta.


Aromat  po minucie od zapalenia (ukruszyłam niecałe dwa cm) był wszędzie.
Bardzo słodki.
Przynosi na myśl watę cukrową i biszkopty.
Po dłuższej chwili wyczuwalna jest bita śmietana - coś niesamowitego.
Zastanawiają  mnie inne woski, macie swoje ulubione?

Wosk kupiłam w InterMarche w Europie (Nowy Sącz).
Od  bardzo dłuższego czasu już ich nie ma w IM.


Ocena:  6/10
Czy kupiłabym ponownie: Tak